Przez Stany Zjednoczone przetoczyła się niebieska fala. A w zasadzie prawdziwe niebieskie tsunami. We wtorkowych (03.11) wyborach połówkowych Partia Demokratyczna nie tylko przejęła kontrolę nad Kongresem, "odbijając" przy okazji stany w których od dekad rządzili Republikanie (Teksas, Kansas), ale też zdobyła więcej mandatów niż wskazywały na to przedwyborcze sondaże.

Wyniki midterms wywołały euforię na rynkach i gwałtowny wzrost apetytu na ryzyko. Bardzo mocno pomogły silne spadki cen ropy, po tym jak Republikanie (i sam Trump) przyznali, że wojna z Iranem jest jednym z powodów ich wyborczej porażki, a Demokraci zapowiedzieli włożenie maksimum wysiłku w zakończenie tej wojny.

W środę 5 listopada, dzień po wyborach w USA, ropa Brent potaniała o ponad 8 proc., kontynuując swoją przecenę z poniedziałku, gdy jej ceny spadły o ponad 7 proc. W efekcie ropa jest najtańsza od 2 miesięcy, spadając poniżej psychologicznej granicy 100 USD i przebijając po drodze kilka ważnych wsparć (w tym 50-dniową średnią), co na gruncie analizy technicznej nie tylko oznacza definitywny koniec lipcowo-październikowych wzrostów, ale wręcz oznacza zmianę trendu i zapowiada dalsze spadki.

Wykres dzienny BRENT

Zmiana polityczna w USA, wsparta przez silny spadek cen ropy, wywołał silny wzrost apetytu na ryzyko na rynkach globalnych, przekładając się na silne wzrosty na giełdach, wzrost cen złota i miedzi, bitcoina, a także osłabienie dolara.

W środę (04.11)  amerykański indeks DJIA wystrzelił w górę aż o 3,03 proc., S&P500 wzrósł o 1,58 proc., a Nasdaq o 1,44 proc. Wcześniej mocno rosły indeksy w Europie. Polski indeks WIG zamknął dzień wzrostem o 1,47 proc., niemiecki DAX wzrósł o 2,38 proc., a francuski CAC40 o 1,96 proc.

Wykres dzienny US500

Wzrost apetyty na ryzyko przełożył się na wzrost pieniędzy płynących również na rynek metali szlachetnych (w krótkim terminie zachowują się one jak zwykłe aktywa spekulacyjne). Szczególnie, że pomagał w tym mocno tracący dolar i spadek rentowności amerykańskich obligacji. Złoto podrożało w środę o 3,38 proc., a srebro o 5,02 proc.

Wykres dzienny złota

Wybory w USA stały się również silnym impulsem do osłabienia dolara. Amerykańska waluta straciła do większości walut. W tym do polskiego złotego. Kurs USD/PLN spadł poniżej 3,09 zł, co może sugerować koniec trendu wzrostowego i zapowiadać jakieś cofnięcie na kursie.

Wykres dzienny USD/PLN

---

O wyborach w USA i pierwszej reakcji rynków finansowych na nie pisaliśmy również tu: Republikanie (i Trump) sromotnie przegrywają wybory w USA. Dolar w dół, złoto w górę